6 ton książek i niepowtarzalny klimat – w Sosnowcu już działa klubokawiarnia Księgarnia [ZDJĘCIA]

Nietypowy, minimalistyczny wystrój, zapach książek i klimat, którego nie ma w innych miejscach. Od czwartku przy Małachowskiego 22 w Sosnowcu działa klubokawiarnia Księgarnia.

Księgarnia Sosnowiec - fot. PL

Księgarnia Sosnowiec – fot. PL

W lipcu 2015 roku z Małachowskiego zniknęła księgarnia, którą pamiętają najstarsi sosnowiczanie. Właściciele przenieśli ją na ulicę Targową, a MZZL lokal postanowił wystawić w przetargu i wynająć.

W październiku rozpoczął się remont lokalu – dość tajemniczy, bowiem witryna szybko została zasłonięta wielkimi arkuszami papieru. Ciekawskich jednak nie brakowało, stąd nowi właściciele… zrobili okienko, dzięki któremu każdy mógł zajrzeć do wnętrza.

Lawina konsekwencji

Szybko okazało się, że nowy lokal będzie nosił nazwę… Księgarnia i będzie klubokawiarnią. – Początkowo byłam pełna obaw, zadawałam sobie sporo pytań czy to dobra decyzja. Jestem projektantem przemysłowym, często robię wnętrza, angażuję się w różne projekty, stwierdziłam, że to duże wyzwanie. Przez wiele lat była tutaj księgarnia i bardzo naturalnie, nie zastanawiając się długo, została nazwa. To pociągnęło za sobą lawinę konsekwencji – wpłynęło na wystrój. Miesiąc pracowaliśmy z książkami, „przerobiliśmy” ponad 6 ton książek – mówi nam Marta Szafraniec, właścicielka Księgarni, która prywatnie ma swoją własną markę biżuterii.

To własnie książki robią największe wrażenie – są na suficie przy oknie i wokół filarów. Fakt, że znalazły się w Księgarni, to dla nich drugie życie. – Są to książki uratowane z makulatury, część jest z darowizn od ludzi likwidujących swoje zbiory – mówi Marta.

Wygodny fotel i stolik jak u babci

Księgarnia Sosnowiec - fot. PL

Księgarnia Sosnowiec – fot. PL

Wystrój lokalu jest bardzo prosty – nie ma pstrokatych ozdobników, niepotrzebnych elementów dekoracji – całość wygląda bardzo estetycznie. Grzbiety książek skierowane są do wnętrza lokalu, na drugiej ścianie pojawiły się ich odbicia w złotym kolorze. – Minimalizm zawsze jest w modzie, jest funkcjonalny. Książka, mimo iż jest w takiej ilości, nie jest wielkim ornamentem, daje uproszczenie. Jest tu stosunkowo prosto, ale swobodnie. Berlin jest dla mnie takim miastem, który w dużej mierze mnie inspiruje – tam mieszkałam, studiowałam i pracowałam. Nie powiem, że tylko stamtąd czerpałam inspirację, bo wpłynął na mnie także ostatni wyjazd do Brukseli – mówi Marta Szafraniec.

Osoba, która tu przyjdzie ma się dobrze czuć. Wygodny fotel, stolik jak u babci oraz pyszna kawa- liczę na to, że to wprowadzi luz. W Księgarni można usiąść w oknie, idealne miejsce do obserwacji życia na Małachowskiego – dodaje.

Różni ludzie, różne światy

Księgarnia to nie tylko pub. Nie zabraknie tutaj np. występów artystycznych. Z okazji Dnia Dziecka wystawiony zostanie spektakl Calineczka, a właścicielka zapowiada również organizację warsztatów dla dzieci i dorosłych. W trakcie czwartkowego otwarcia goście mogli podziwiać prace Tomasza Przychodzkiego. W czerwcu ma się również odbyć spotkanie z autorem sosnowieckiej trylogii, Zbigniewem Białasem.

Oczywiście, każdy może tylko przyjść na piwo, ale Księgarnia ma być też czymś innym w poniedziałek o godzinie 12 i np. w sobotę wieczorem. Dla mnie Księgarnia to miejsca spotkań bardzo różnych ludzi, często mających swój świat – mówi Marta Szafraniec.

Ciekawe jest również menu – w ciągu dnia będzie dominowała kawiarnia z domowymi ciastami, batonami home made, smoothami i shake’ami sezonowymi, a wieczorem dobre oliwki, kilka sałatek podawane w formie przekąsek, pojawi się caprese, burak z rukolą i łosoś.

Warto dodać, że Księgarnia już wkrótce zyska ogródek, który będzie usytuowany po drugiej stronie ulicy Małachowskiego.



Powiązane posty