Droga kandydatko, drogi kandydacie – posprzątaj po sobie wyborczy śmietnik [ZDJĘCIA]

Kampania wyborcza przed 16 listopada była długa i intensywna. Najbardziej odczuwają ją zapewne mieszkańcy Sosnowca, który stał się jednym wielkim słupem ogłoszeniowym.

Kampania wyborcza w Sosnowcu - fot. PL

Kampania wyborcza w Sosnowcu – fot. PL

Kampania wyborcza, mniej lub bardziej oficjalnie, wystartowała na długo przed „świętem demokracji”. Tuż przed samymi wyborami, szczególnie w Sosnowcu, nie było słupa, na którym nie wisiałaby choćby jedna zachęta do głosowania.

Ale wybory już się skończyły (przynajmniej dla ogromnej większości kandydatów), a więc pora po sobie posprzątać. Dwa dni po wyborczej niedzielni dosłownie garstka osób zdjęła swoje plakaty i banery – mimo wszystko, chwała im za to.

Każdy kandydat, który rozwieszał swoje plakaty, ma na ich sprzątnięcie 30 dni (poza osobami, które biorą udział w II turze wyborów). Cytując kodeks wyborczy: „Plakaty i hasła wyborcze oraz urządzenia ogłoszeniowe ustawione w celu prowadzenia agitacji wyborczej pełnomocnicy wyborczy obowiązani są usunąć w terminie 30 dni po dniu wyborów.” Czasu jest więc sporo, ale czy koniecznie musimy czekać do ostatniego dnia, aż nasze miasta przestaną przypominać wyborczy śmietnik?

Skoro wszyscy tak zawzięcie walczyliście o mandat radnego czy prezydenta/burmistrza, tak bardzo chcieliście zmieniać nasze miasta, macie okazję to zrobić i się wykazać – wystarczy przejść się po swoim okręgu i zabrać co swoje.

Wszyscy będziemy zadowoleni, a nasze miasto przestanie być wyborczym śmietnikiem.

Poniżej kilka przykładów z centrum Sosnowca

kliknij-wybory



Powiązane posty

  • turystyczny

    najbardziej śmieszy kampania zaleznych „czysta kampania wyborcza”

    • hehe

      to się napijmy….

  • sven

    Akurat dzisiaj widziałem dwóch „zależnych” jak na Środuli sprzątali plakaty. Mam nadzieję, że inni też szybko wezmą się za porządki.

    • ssss

      Te naklejane kwiatki też sprzątali?

  • Priam

    Tym którzy podeszli profesjonalnie do wyborów to ściągają plakaty. Szczególnie te osoby, którzy mieli pozycje w środku list. Tutaj widać że są słowni. Szkoda że wielu młodych przepadło…

  • Bardock

    Jak to było? „Byli sobie dwaj kowboje, … każdy potem sprząta swoje”. Do tej pory część kandydatów sumiennie sprzątała, zaś inni „rozkładali” się przez kolejne lata na słupach, szpecąc miasto. Tym razem nie daruję, poczekamy ten miesiąc, a po Nowym Roku zdjęcia plakatów największych śmieciarzy umieścimy w Internecie. Bloga dziś łatwo założyć. Internet nie zapomina, a takie informacje przydadzą się podczas następnych wyborów. Wszak miastem nie może rządzić niechluj, który nie potrafi po sobie posprzątać.

  • colinss

    Drzymont już nakazała pracownikom adm-7 sprzątanie