Górnictwo w Jaworznie ważną częścią przemysłu całego regionu [HISTORIA]

Kopalnie węgla kamiennego w Jaworznie to dość długa historia górnictwa, nie tylko w mieście, ale także całym regionie. W tym tygodniu postanowiliśmy pokrótce przybliżyć dzieje najważniejszych kopalń w mieście.

KWK Piłsudski - fot. Muzeum Jaworzno

KWK Piłsudski – fot. Muzeum Jaworzno

Początki górnictwa w Jaworznie sięgają czasów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Początkowo, w wieku XVIII, węgiel wydobywano metodą odkrywkową, dopiero wiele lat później rozwinięto górnictwo podziemne. Największe punkty wydobywcze znajdowały się na terenach Szczakowej, Dąbrowy, Niedzielisk, Jelenia, Byczyny, Długoszyna i Centrum. Najdłużej działającymi zakładami w Jaworznie były kopalnie: Fryderyk August-Piłsudski-Bierut, Jacek Rudolf-Kościuszko oraz Jan Kanty-Komuna Paryska.

Kopalnia Fryderyk August-Piłsudski-Bierut

Kopalnię tę założył w 1795 roku austriacki przemysłowiec Krzysztof Ried. Po rocznej działalności zakład został znacznie rozbudowany i otrzymał swoją pierwszą nazwę – Fryderyk August. Do połowy XIX wieku wydobycie węgla w kopalni wynosiło ok. 30 tys. ton rocznie. Nie był to zadowalający wynik, jednak okres ten był bardzo trudny dla jaworznickiego zakładu. Wszystko przez pożary i zalania, które uszkodziły najważniejsze urządzenia.

W roku 1871 kopalnia została sprzedana i rozbudowana, a wydobycie węgla urosło do ponad 200 tys. ton rocznie. Nowi właściciele zatrudniali ok. 650 osób. W 1902 roku na kopalnię spadło kolejne nieszczęście – wielki pożar, który znowu strawił większość niezbędnych do pracy urządzeń. Po zliczeniu strat przystąpiono do odbudowy, jednak w trakcie prac napotkano na jeszcze jeden problem – napływ wody do wyrobisk. Po tym władze zakładu zdecydowały o budowie własnej elektrowni, która miała zasilać pompy odwadniające.

W 1914 roku zrezygnowano z koni jako siły pociągowej i do transportu zaczęto używać pierwsze lokomotywy benzynowe. Z każdym kolejnym rokiem zatrudnienie rosło i przed wybuchem I wojny światowej wynosiło 1512 osób. Zwiększyło się również wydobycie węgla (ok. 545 tys. ton).

W okresie międzywojennym zmieniono nazwę na Piłsudski, a w okresie okupacji hitlerowskiej na Friedrich-August. Zakład został podporządkowany niemieckiej administracji. W 1945 roku kopalnia otrzymała nową nazwę – Bolesław Bierut i wraz z kopalniami Kościuszko i Jan Kanty została włączona do jednego zakładu o nazwie Jaworzno. Pieczę nad nią piastowało Krakowskie Zjednoczenie Przemysłu Węglowego.

To jednak nie koniec zmian, bowiem w 1954 roku zakład ten został wyłączony z kopalni Jaworzno i wraz z kopalnią Sobieski stworzył odrębną jednostkę o nazwie Bierut. Dwa lata później zaczęła funkcjonować jako odrębny zakład wydobywczy.

Po wojnie kopalnia zmniejszyła wydobycie. Jak wyjaśniają regionaliści, głównym powodem była tzw. rabunkowa gospodarka i bardzo zły stan techniczny urządzeń. Mimo tych trudności, w następnych latach zakład stopniowo zwiększał wydobycie węgla. W 1958 roku kopalnia miała zostać zlikwidowana, jednak udało się przezwyciężyć chwilowe trudności i Bierut nadal mógł fedrować. Kopalnią kierowali wówczas Adam Sznajder oraz Tadeusz Żmuda.

W latach 60. zakład został zmechanizowany, a w styczniu 1963 roku kopalnię Bierut połączono z Kościuszko i powstało przedsiębiorstwo o nazwie Jaworzno. Obecnie jest częścią Zakładu Górniczo-Energetycznego Sobieski Jaworzno III (od listopada 1998).

ZOBACZ WIĘCEJ:



Powiązane posty

  • krim

    Szkoda linii kolejowej ze Szczakowej przez Niedzielska, Byczynę do Chrzanowa…