Na kradzieże w windach nie ma rady. Spółdzielnie rozkładają ręce

„Sprawdź czy za drzwiami znajduje się kabina” to napis widniejący na każdej windzie. Teraz nabiera nowego znaczenia. W Sosnowcu jest plaga kradzieży w windach. W ciągu tylko jednej nocy złodzieje unieruchomili ich sześć.

Taki bilans strat odkryli pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej Jagiellonka, w której ostatnio złodzieje stali się wyjątkowo uciążliwi.

– Tylko w ciągu jednej nocy, złodzieje okradli sześć wind. Ich łupem padły kable. To oczywiście doprowadziło do ich unieruchomienia. Wartość tych ukradzionych kabli była niewielka, zawierały mało miedzi, ale ich wymiana to już spory koszt, około 6000 złotych. Dodatkowo, od razu po takim zdarzeniu musimy zająć się naprawą, bo przecież mieszkańcy tak wysokich budynków, nie mogą pozostać bez windy. To duży problem dla nas, dla ubezpieczalni i samych mieszkańców – przyznaje Jerzy Mochalski, specjalista ds. bieżącej kontroli SM Jagiellonka.

Kable utrzymujące i zasilające windę, elementy zasilania i krzywki ze względu na zwartość miedzi i mosiądzu – to elementy, które cieszą się wśród złodziei największym wzięciem. Grasują na terenie całego miasta, nie oszczędzając żadnej windy.

– Co jakiś czas w naszej spółdzielni pojawią się złodzieje. Kradną wszystko, co ma jakąś wartość. My mamy ubezpieczanie i natychmiast naprawiamy uszkodzone elementy, ale to nie jest rozwiązanie. Każdorazowo zgłaszamy sprawę policji, jednak i ona jest bezsilna. Złodzieje działają tak szybko, że gdy otrzymujemy sygnały, że coś się dzieje, jest już za późno. To ciężki temat, który pewnie będzie jeszcze powracał. Myślimy, że najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby mieszkańcy sami zwracali uwagę na obce osoby, kręcące się w pobliżu wind, reagowali na każdy hałas. Bo innego rozwiązania nie ma – stwierdza Artur Topolski, zastępca kierownika ADM2 Sosnowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Potwierdza to prezes SM Jagiellonka. Kilka lat temu po fali dewastacji w „osiemnastopiętrowcu”, w windzie zainstalowana została kamera. I nawet udało się nagrać osobę, która ją zniszczyła. Na tym jednak sprawa się zakończyła. Niska szkodliwość czynu sprawiła, że sprawca nie poniósł kary. Prezes bezradnie rozłożył ręce.

Kradzieże potwierdzają również pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej Hutnik, Spółdzielni Mieszkaniowej Środula i Spółdzielni Mieszkaniowej Południe. Praktycznie w każdym niezamkniętym przed osobami trzecimi bloku zdarzył się przypadek kradzieży. Rozwiązaniem mógłby być zakaz skupowania takich elementów, podobnie jak to jest z żeliwnymi studzienkami kanalizacyjnymi. Jednak handlujący złomem mówią wprost, że nie wyobrażają sobie, jak miałyby funkcjonować taki przepis.

– Obecnie jest tak, że nie skupuje się np. szyn. Ale te łatwo rozpoznać. Już na pierwszy rzut oka widać, co to za element i można domyśleć się, że pochodzi z kradzieży. W przypadku elementów wind jest to praktycznie niemożliwe. Nie jesteśmy w stanie rozpoznać części. Silnik z windy wygląda identycznie jak silnik z dźwigu. Podobnie jest z kablami. Wszystkie wyglądają tak samo i trudno każdemu zarzucać, że je ukradł. – wyjaśnia Daniel Burian, specjalista ds. sprzedaży w Syntom S.A., która posiada ponad 30 oddziałów, w tym skup w Sosnowcu.

Tego typu zdarzenia to również problem dla policji. Tylko ujęcie sprawców na gorącym uczynku czy jednoznaczne dowody kradzieży pozwalają na ujęcie sprawców. Warto przypomnieć, że za taki czyn grodzi do 5 lat pozbawiania wolności. Za kilogram krzywek i kabli w skupach złomu na terenie miasta płacą 8-9 złotych.



Powiązane posty

  • Jknapp

    wymiana kabli i ponowne uruchomienie windy to koszt 30.000,00 zł a nie 6.000,00 zł.

  • Woolf22

     Witam, wynajmowałam kiedyś z mężem tam mieszkanie. Masę ludzi mieszka w tych wieżowcach. Różnego pokroju: od klasy średniej, studentów, emerytów, do biednych, patologii itd.. Jest b. dużo mieszkańców w tych blokach, mogli by się wszyscy złożyć na taki monitoring, aby nie było tych wrednych kradzieży. Wtedy było by czarno na białym nagrane, na filmie kto kradnie!
    P.s
    U moich rodziców na osiedlu w blokach niższych, też były kradzieże. Mieszkańcy się wkurzyli po n-tej z kolei kradzieży. Założyli monitoring w blokach, i teraz jest spokój nie kradną.
    Ktoś z emerytów co się na tym zna i ma czas, zajmuje się odtwarzaniem filmów z kradzieży. Teraz przynajmniej jest spokój i nie kradną tam. Polecam może podobne zrobić w wieżowcach, gdzie kradną??? Pozdrawiam

  • bodek

    w windzie- na środku windy pojawia się plama mokra tłusta kapie z otworu oświetlenia gdzie jest żarówka no i często ma awarie winda czy ten płyn wyciekający ma coś wspólnego z awariami windy ?