Będzin: odział opieki paliatywnej już działa

W będzińskim szpitalu funkcjonowanie rozpoczął oddział opieki paliatywnej. Oddział wrócił po tym jak 3 lata temu przeniesiono go do Czeladzi. To jedna z wielu zmian w PZZOZ. Zmian, które budzą spore kontrowersje.

Szpital w Będzinie - fot. AR

Szpital w Będzinie – fot. AR

Sytuacja finansowa Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie jest od wielu lat, kolokwialnie mówiąc, nie najlepsza. Zadłużenie szpitala na koniec 2015 roku oscylowało w granicach 48 milionów złotych. Dług narasta w tempie kilku milionów złotych rocznie, głównie z powodu kosztów utrzymania dwóch placówek. Próby poprawy sytuacji finansowej PZZOZ podejmowano już kilkakrotnie, jednak bez rezultatu. W 2013 roku Starostwo Powiatowe w Będzinie opracowało program naprawczy i zdecydowało się na pokrycie straty finansowej szpitala za 2012 rok. Jednak program ten nie spełnił zamierzonych oczekiwań i rezultatów.

Pod koniec 2015 roku starostwo zapowiedziało reorganizację placówki, co w praktyce oznaczało likwidację kilku najważniejszych oddziałów szpitala w Będzinie i przeniesienia ich do Czeladzi. Natomiast do Będzina, po 3 latach, na początku sierpnia wrócił oddział opieki paliatywnej. Oddział wyremontowano i zwiększono liczbę łóżek z 16 do 19. Powiększenie oddziału było możliwe dzięki zagospodarowaniu powierzchni, którą do tej pory zajmował trakt operacyjny.

Zwiększenie liczby łóżek to wyjście naprzeciw tendencjom demograficznym i potrzebom naszego Powiatu. To niezwykle ważne, z uwagi na duże zapotrzebowanie na opiekę paliatywną – mówi Marek Mrozowski, członek zarządu powiatu będzińskiego. Z kolei w miejsce oddziału opieki paliatywnej w czeladzkim szpitalu powstaną sale dla oddziału chirurgicznego. – Pomieszczenia te przeszły gruntowny remont w 2013 roku, zostały także dostosowane do obowiązujących standardów. Dlatego przygotowanie tych sal dla potrzeb chirurgii nie będzie wymagało poniesienia większych nakładów finansowych – podkreśla Mrozowski.

To jednak nie koniec zmian. Dyrektor Jacek Kołacz poinformował, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że Pogotowie Ratunkowe przeniesie swoją siedzibę do szpitala w Będzinie. – Pogotowie Ratunkowe nigdy nie miało siedziby w tym szpitalu, kiedyś należało do struktur będzińskiego ZOZ-u, było to w latach 90-tych. Po tej dacie pogotowia stały się odrębną i samodzielną jednostką organizacyjną – mówi Jacek Kołacz, dyrektor PZ ZOZ.

– Ponadto przenosimy działalność ostro-dyżurową, chcemy ją skupić w jednym miejscu, z jednym centralnym blokiem operacyjnym. To nie tylko przyniesie oszczędności, ale usprawni również funkcjonowanie PZ ZOZ-u. Po przeniesieniu oddziału internistycznego i oddziału chirurgii do Czeladzi, gdy przestanie funkcjonować Izba Przyjęć dla tych oddziałów w Będzinie, stworzymy tu w będzińskiej lecznicy punkt nocnej i świątecznej opieki dla dorosłych. W ten sposób pacjenci nie będą musieli jeździć w nocy do Czeladzi. Bez zmian pozostanie natomiast udzielanie świadczeń zdrowotnych w porze nocnej i w dni świąteczne dla dzieci. Punkt nadal będzie funkcjonował w Czeladzi. Data stworzenia świątecznej opieki w Będzinie jest w tej chwili trudna do ustalenia, bowiem zależy od rozstrzygnięć przetargów na remont oraz tego, kiedy remont się zakończy, a wraz z nim przenosiny oddziałów. Zapewniam, że wszystko przebiega prawidłowo – dodaje Kołacz.

Zmiany wprowadzane przez starostwo od początku wzbudzają kontrowersję. – Cieszy mnie, że do Będzina wraca odział opieki paliatywnej. Uważam jednak, że decyzja, która została podjęta w sprawie likwidacji m.in. oddziałów: położniczo-ginekologicznego, noworodków i wcześniaków, chirurgii ogólnej a także oddziału chorób wewnętrznych szpitala w Będzinie jest niezwykle szkodliwa. W mojej opinii PZZOZ brakuje dobrego menagera, takiego, który potrafiłby wyprowadzić tę placówkę na prostą. Niestety brak dobrego zarządzania najbardziej odbija się na pacjentach – podsumowuje radny Tomasz Wacławczyk.



Powiązane posty