Jest wyrok w sprawie tragicznego wypadku w Nemo. Andrzej L., prezes WOPR uznany winnym

Andrzej L., prezes dąbrowskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, został uznany przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej winnym nieodpowiedniego przeszkolenia 18-letniego Kacpra Masłonia, który uległ tragicznemu wypadkowi w aquaparku Nemo.

Aguapark NEMO - Wodny Świat - fot. AR

Aguapark NEMO – Wodny Świat – fot. AR

22 maja 2015 roku, 16-letni wówczas Kacper Masłoń, zatrudniony na stanowisku asystenta ratownika dąbrowskiego WOPR-u, testował najszybszą zjeżdżalnię w aquaparku Nemo. Był to jego trzeci dzień w pracy. Chłopiec cudem uniknął śmierci. Uderzył w dekiel, który nie został odblokowany przy wylocie z rury, w wyniku czego doznał bardzo poważnych obrażeń twarzoczaszki.

My jako rodzice nie wyraziliśmy zgody na to, żeby nasze dziecko było potraktowane jak żywy manekin. Nasz syn wiele wycierpiał, ciągle jest pod obserwacją lekarzy. Jesteśmy po kilkunastu zabiegach w klinice plastycznej twarzy. Syn musiał zrezygnować z kariery sportowca, ponieważ jakikolwiek uraz oczodołu grozi utratą wzroku – mówi Marek Masłoń, ojciec nastolatka.

Po wypadku w aquaparku Nemo sprawą zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy, która wykryła nieprawidłowości i skierowała sprawę do sądu. Szefowi WOPR-u postawione zostały dwa zarzuty. Pierwszy dotyczył nieodpowiedniej umowy. Według PIP-u, Kacper powinien być zatrudniony na umowę o pracę, a nie zlecenie. Natomiast drugi zarzut dotyczył nieodpowiedniego przeszkolenia chłopca.

W piątek, 25 listopada, Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej uznał Andrzeja L., prezesa dąbrowskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego winnym nieodpowiedniego przeszkolenia Kacpra. Sąd wymierzył mu grzywnę w wymiarze 3000 zł. Natomiast uniewinnił oskarżonego od zawierania umów cywilno-prawnych w miejsce umów o pracę. Wyrok jest nieprawomocny.

Wyrok Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej z dnia 25 listopada 2016 roku dotyczył wykroczeń polegających na niezapoznaniu z zasadami obsługi zjeżdżalni na terenie parku wodnego oraz zatrudnianiu na podstawie umów cywilnoprawnych w miejsce umów o pracę. W pierwszym przypadku sąd uznał winę obwinionego, zaś w drugim przypadku uniewinnił go od zarzutu w całości (co do wszystkich pracowników). Należy przy tym zwrócić uwagę, iż sąd w niniejszej sprawie nie badał jakiegokolwiek związku z wypadkiem z dnia 22 maja 2015 r., w sprawie którego toczyło się postępowanie przed Prokuraturą Rejonową w Dąbrowie Górniczej, a która postanowieniem z dnia 10 listopada 2016 roku umorzyła postępowanie przeciwko mojemu klientowi z uwagi na brak podstaw oskarżenia – mówi Rafał Nyznar, adwokat Andrzeja L.

Jako obrońca obwinionego, nie podzielam stanowiska zaprezentowanego przez sąd w zakresie, w jakim sąd przyjął, iż szkolenie pokrzywdzonego było niewystarczające. Czynności wykonywane przez asystenta ratownika były nieskomplikowane, zaś zakres szkolenia odpowiadał zakresowi obowiązków. Wystąpimy o pisemne uzasadnienie wyroku, a następnie z apelacją do sądu II instancji – dodaje Nyznar.

Jesteśmy zadowoleni z wyroku, ale zdajemy sobie sprawę, że to nie koniec naszej walki o sprawiedliwość. Mój syn bez żadnego przeszkolenia został posłany na śmierć, za co tak naprawdę do tej pory nie usłyszał nawet słowa przepraszam – komentuje ojciec Kacpra.



Powiązane posty