Rodzina Schönów wpisana w historię Sosnowca. Co pozostawili po sobie znani włókiennicy?

Przyjechali do Sosnowca pod koniec XIX wieku i rozkręcili dochodowy interes. Szybko utożsamili się z tym miejscem i jego mieszkańcami, zostawiając po sobie wiele historii i trzy okazałe pałace.

Pałac Schöna w Sosnowcu – fot. Wikipedia

Pałac Schöna w Sosnowcu – fot. Wikipedia

Przygoda rodziny Schönów w Sosnowcu rozpoczęła się w latach 70. XIX wieku. Wtedy to do przygranicznej wówczas osady Sosnowice przybyli bracia – Ernst i Franz. Przyjazd saksońskich włókienników związany był z ogromnym popytem oraz otwartym na nowe towary rynkiem wschodnim. Miejsce pobytu nie było zresztą przypadkowe – Sosnowice powiązane były koleją z Rosją i Europą. Założycielem rodu był nieznany z imienia i wywodzący się z Augsburga mistrz kowalski. Działalność przemysłową w branży włókienniczej rodzina rozpoczęła na przełomie XVIII i XIX wieku. Jako pierwszy zajął się tym Christian Gottlob Schön, który w 1813 roku w Werdau w Saksonii uruchomił pierwszą przędzalnię wełny wigoniowej. Była ona tańsza od tradycyjnej przędzy wełnianej. Następnie fabrykę odziedziczył Ferdynand Gottlob Schön, a dalej działalność przemysłową kontynuowali jego synowie – Bruno, Ernst, Franz i Robert.

Tanie wyroby włókiennicze

W roku 1875 Franz rozpoczął w Sielcu (dzisiejsza ul. 1 Maja) budowę przędzalni. Budowa ta trwała blisko 4 lata i zakończona została w 1879 roku. Wyroby produkowane w tym miejscu były tanie i cieszyły się dużym zainteresowaniem, głównie u ludzi biedniejszych. Rodzina Schönów bardzo szybko odniosła niespotykany sukces.

W 1886 roku drugi z braci (Ernst) uruchomił na Środulce (dzisiejsza ul. Chemiczna) kolejną ogromną fabrykę włókienniczą, a w roku 1902 postawiono fabrykę trykotaży i pończoch w Sielcu. Zakłady Franza i Ernesta były również własnością pozostałych braci, a przedsiębiorstwo to działało jako spółka pod nazwą Dom Handlowy C.G. Schön.

W latach 90. XIX wieku do Sosnowca przybyli przedstawiciele młodszego pokolenia rodziny Schönów – synowie Brunona: Wilhelm, Oskar i Fritz. Dwaj pierwsi pracowali w przędzalni wełny czesankowej na Środulce, a trzeci w fabryce w Sielcu. Przedsiębiorstwo rozwijało się bardzo dynamicznie, aż do wystąpień robotniczych, które miały miejsce w latach 1905-1907. Zakłóciły one cykl produkcyjny. Ponadto rodzinę dotknęła osobista tragedia – śmierć Oskara, który został zastrzelony przez robotników z Organizacji Bojowej PPS. W roku 1907 w przędzalni i fabryce trykotażu w Sielcu doszło do pożaru.

Okres wojen

W czasie I wojny światowej wszystkie fabryki stanęły. Niemcy przywłaszczyli sobie zapasy surowców, zniszczyli urządzenia, a w magazynach umiejscowili swoje wojska. Po śmierci Franza w 1918 i Ernsta rok później, na czele sagi Schönów stanął Wilhelm. Był on bardzo pracowitym i chwalonym gospodarzem. Często pomagał potrzebującym, ale od swoich pracowników wymagał zaangażowania i staranności. Codziennie kontrolował pracę robotników, a tych, którzy najlepiej pracowali, wyróżniał premią pieniężną.

Po wojnie doszło do zmian politycznych na arenie międzynarodowej. Zmiany te miały niekorzystny wpływ na przędzalnię rodziny Schönów – odpadł bowiem główny odbiorca sosnowieckiej produkcji, czyli rynek rosyjski. Po roku 1921 przekształcono przedsiębiorstwo w spółkę akcyjną (Zakłady Przemysłu Włókienniczego C.G. Schön) i znaleziono nowe rynki zbytu w Japonii, Anglii, Niemczech, Rumunii, a także Czechosłowacji, Szwecji i Danii.

W latach 1939-1945, czyli podczas okupacji hitlerowskiej, fabryka ograniczyła produkcję, a część rodziny Schönów poprzez podpisanie volkslisty przyjęła obywatelstwo niemieckie. Nie zmieniło to jednak ich stosunku do Polaków. Często pomagali im.

Rodzina Schönów przyjaźniła się z rodzinami polskimi (…) Nie mam zamiaru gloryfikować rodziny Schönów, ale śmiało mogę stwierdzić, że jako Niemcy zachowali się bardzo porządnie i uczciwie w stosunku do nas, Polaków – napisał we wspomnieniach Władysław Zarybnicki, syn jednego z pracowników zakładu.

Po II wojnie światowej cała rodzina Schönów wyjechała z Sosnowca. Wilhelm zginął w Szwajcarii, a żona z synami wyemigrowali do Brazylii. Warto też dodać, że po 1945 roku fabryka włókiennicza oraz zespół pałacowo-parkowy na Środulce zostały upaństwowione.

Schönowie prócz działalności gospodarczej udzielali się także społecznie. Aktywnie uczestniczyli w życiu mieszkańców. Franz Schön już w XIX wieku zwrócił się do władz o nadanie Sosnowicom praw miejskich. Zasiadał również w pierwszej Radzie Miasta. Franz i Ernst wspomagali finansowo budowę sosnowieckiej cerkwi oraz ogrodzenia cmentarza wielu wyznań. Z kolei Wilhelm od 1917 roku był członkiem Rady Miejskiej i zasiadał też w radzie Izby Przemysłowo-Handlowej.

Rodzina Schönów zostawiła po sobie także trzy pałace, które do dzisiaj przypominają nam o XIX-wiecznej architekturze rezydencjonalnej w Sosnowcu.

ZOBACZ WIĘCEJ:



Powiązane posty