Tragedia w dąbrowskim szpitalu. Kobieta zmarła po cesarskim cięciu

Prokuratura Regionalna w Katowicach bada sprawę śmierci 38-letniej mieszkanki Dąbrowy Górniczej, która zmarła w szpitalu po zabiegu cesarskiego cięcia.

Szpital im. Sz. Starkiewicza w Dabrowie Górniczej - fot. AR

Szpital im. Sz. Starkiewicza w Dabrowie Górniczej – fot. AR

Jak podaje serwis Polsat News (TUTAJ), do zdarzenia doszło w maju tego roku. 38-letnia kobieta trafiła do szpitala im. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej, gdzie czekała na rozwiązanie ciąży. 17 maja ok. godz. 16 urodziła syna. Niestety o godz. 19 kobieta już nie żyła.

Rodzina zgłosiła sprawę do prokuratury, ponieważ szpital przez kilka dni nie zrobił sekcji zwłok kobiety, która pozwoliłaby poznać przyczyny jej nieoczekiwanej śmierci. Wykonana w późniejszym czasie sekcja wykazała, że wykonujący zabieg lekarz uszkodził tętnicę i wywołał krwotok wewnętrzny. W brzuchu pacjentki były 2 litry krwi.

Jednoznacznie stwierdzone jest, że przyczyną śmierci pokrzywdzonej był masywny krwotok wewnętrzny wywołujący wstrząs hipowolemiczny, ten z kolei został wywołany wadliwie przeprowadzonym zabiegiem cesarskiego cięcia – wyjaśnia dla Polsat News Ireneusz Kunert z Prokuratury Regionalnej w Katowicach.

Szpital sprawy nie komentuje. Rodzina zmarłej kobiety chce poznać odpowiedź na pytanie: dlaczego nikt z personelu nie zwrócił uwagi na pogarszający się po operacji stan kobiety. Sprawa jest w toku.

Do tematu wrócimy wkrótce.



Powiązane posty

  • anty

    To, co się dzieje w tym durnym i chorym kraju, to jakaś paranoja i tragedia!!! Współczuję rodzinie kobiety, która zamiast cieszyć się maluchem, musi załatwiać pogrzeb i biegać po sądach. Dziwić się, że młodzi ludzie są przerażeni tym, co ich czeka w szpitalach podczas porodu i po prostu nie chcą mieć dzieci! Całkiem niedawno kobieta urodziła martwe dziecko na podłodze szpitala, nią też nikt się nie zainteresował. Ile jeszcze trzeba takich tragedii, by rządzący w końcu zrozumieli i zamiast miesięcznic smoleńskich, zaczęli się interesować burdelem w służbie zdrowia?!? Może coś w końcu dotrze do autorów „dobrej zmiany”? Zamiast rozdawać 500+ na lewo i prawo, mogliby zadbać o młodych rodziców, o luksusowe warunki na porodówkach w KAŻDYM szpitalu, o badania prenatalne DLA KAŻDEJ KOBIETY, o refundację niesamowicie drogich witamin i badań lekarskich, o specjaliście ginekologu, który przynajmniej raz na miesiąc skontroluje stan ciąży i w razie potrzeby zawsze służy pomocą, a nie tylko bezmyślnie rozdawać darmową kaskę!!!