W Milowicach śmierdzi i śmierdzieć będzie, a wszystko przez… kompostownię w Katowicach?

Od wielu lat mieszkańcy sosnowieckich Milowic walczą z uciążliwym smrodem, jaki odczuwalny jest w tej części miasta. Niestety, na razie nie zanosi się na poprawę.

Milowice - fot. UM Sosnowiec

Milowice – fot. UM Sosnowiec

Fatalny zapach w Milowicach to problem, który jest aktualny od lat. Nasila się szczególnie wiosną i latem, a mieszkańcy dzielnicy narzekają, że trudno w niektóre dni otworzyć okno.

Problem po raz kolejny został poruszony, tym razem na sesji Rady Miejskiej w Sosnowcu. Niestety, nadal zbyt wielu dobrych informacji nie ma – ba, może być nawet gorzej.

W piątek mówił o tym przedstawiciel Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. – Interweniowaliśmy w tej sprawie w Urzędzie Miejskim w Katowicach. Otrzymaliśmy pismo, że Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej jest w trakcie modernizacji i przebudowy wydziału utylizacji. Trudno powiedzieć, czy problem zniknie, bo sama kompostownia jest leciwa i ma 26 lat – mówił przedstawiciel WIOŚ. Wydział jest tuz przy granicy Katowic z Sosnowcem.

Jednak jak się okazuje, z jednej strony Katowice modernizują obiekt, a z drugiej pozwalają na składowanie odpadów, które mogą pogorszyć zapach. – Wydano zgodę na kompostownię w otwartych pryzmach w Dąbrówce Małej – dodał przedstawiciel WIOŚ i przyznał, że inspektor, który był na miejscu wykazał, że zapach jest bardzo uciążliwy. Zgoda została wydana… do 2024 roku!

Dla mieszkańców Milowic to fatalna informacja, bowiem o ile w MPGK pryzmy będą zamknięte, to już w samej Dąbrówce nie. – Czy ktoś z Urzędu Miejskiego w Katowicach kontaktował się z sosnowieckim magistratem w tej sprawie? – grzmiał w piątek radny, Adam Wolski.

Przedstawiciele zarządu miasta przyznali, że kontaktu żadnego nie było. WIOŚ ma się ubiegać o uchylenie decyzji, a sosnowiecki magistrat zapowiada, że również będzie rozmawiał w tej sprawie z urzędem w Katowicach.



Powiązane posty

  • vonkuc ze Stalinogrodu

    zrobić tamę na ścieku zwanym rawa u ujścia syfu do Brynicy!
    syf się spiętrzy i zaleje kormelowice :]

    • Hanys

      Wiekszego syfu od Syfnowca, wsi udajacej miasto nie widzialem 🙂

      • kormel ‚ebany

        to jedź stąd za Brynicę! daleko nie jest!

      • Hanys

        Chetnie tam zostane. Tylko przestancie masowo uciekac do pracy na Slask z tego waszego obsmierdlego kieleckiego niby-miasta. Nie rozumiem dlaczego tylu waszych pracuje u znienawidzonych „kormeli” skoro u was jest tak wspaniale…

      • Tomaszo

        Do budy 😀

      • Hanys

        Do budy to rozumiem mowisz swojej zaglebiowskiej zonie, jak wyladowujesz frustracje w pracy na Slasku?

      • kolo

        w życiu by mi nie przyszło do głowy wchodzić na jakiś portal z oberscheisen czy tam gó.nego sluńśka….
        kormele mają inaczej chyba

      • Hanys

        Pewnie, macie swoje „Zycie Jedrzejowa”, czy inny „Sedziszow Zeitung” w tej swojej kieleckiej sosnowsi 😉

      • ja

        A masz cos do Jedrzejowa bezmozgowcu z weglowych hałd,,.,,,,,.

      • Nie_pozdrawiam

        @Hanys, tak samo ludzie ze śląska pracują w zagłębiu jak i ci z zagłębia na śląsku i nie ma w tym nic dziwnego. Takie zacofane neandertalskie buraki jak ty powinny powymierać kilka pokoleń temu, ale niestety, debilizm nadal silny i wielki pan śłónzok od siedmiu boleści dalej będzie wyzywał na zagłębie i siał ferment. Wielki Mości Sląski Szlachcicu, chciałem zauważyć, że większość śląskich miast to spędy ludności spoza regionu, więc skończ pierdolić o jakimś „kieleckim” mieście w Sosnowcu.

      • aha

        bo tylu „naszych” jest lepszych od „tylu” waszych.proste.

      • Hanys

        Chyba w biegu z cudzym portfelem 😉

      • vdfa

        Szpiegować tu przylazłeś? tak ten syf Ci się spodobał

  • pepek

    Mieszkam w Milowicach . Smród jest okropny , zwożą jakieś syfy nawet z Niemiec (widziałem ciągniki na niemieckich numerach ) Czy naprawdę nikt nie jest władny coś z tym zrobić ? Może trzeba interweniować na wyższym szczeblu ? Niech Radni i Pan Prezydent postawią się na miejscu mieszkańców . Wtedy coś by wymyślili . Może trzeba jakoś zaszantażować Katowice?